Kopenhaga w 24 godziny – atrakcje i zwiedzanie

2000px-Europe_political_chart_complete_blank.svg-1

Miejsce:  Kopenhaga, Dania
Data:  9.12.2017-10.12.2017
Transport:  pieszo, rower

W pierwszym poście opisałem jak dostać się do duńskiej stolicy oraz przenocować w rozsądnych warunkach i zarazem nie zbankrutować. Link tutaj.

W kolejnym wpisie przedstawię Wam trasę oraz atrakcje turystyczne, które odwiedziłem w Kopenhadze. Niemal całość dystansu przeszedłem pieszo, centrum miasta jest dość zwarte. Przy krótkim pobycie oraz odrobinie wysiłku nie trzeba korzystać z komunikacji miejskiej, żeby zobaczyć większość najważniejszych atrakcji. Dopiero pod koniec wyjazdu zafundowałem sobie przejażdżkę rowerem miejskim na nieco oddaloną od centrum plażę Amager.

W Kopenhadze spędziłem w sumie około dwadzieścia cztery godziny. Niewiele, bardzo krótko. Było to typowe turystyczne „muśnięcie” tematu. A jednak wystarczająco długo, aby obejść centrum Kopenhagi ze słynną ulicą Strøget na czele, wypić gorącego Gløgga (lokalny grzaniec) na jednym z bożonarodzeniowych jarmarków, zachwycić się kolorowymi XVII-wiecznymi domami przy kanale Nyhavn w nocnej i dziennej odsłonie, zjeść tradycyjny Smørrebrod w tętniącym życiem Papirøen, zobaczyć zmianę warty przy oficjalnej rezydencji duńskich monarchów – Amalienborg, a także oblężony przez turystów pomnik Małej Syrenki, słynną hipisowską dzielnicę Christiania czy wypożyczyć rower i doświadczyć jak funkcjonuje jedno z najlepiej skomunikowanych pod względem transportu rowerowego miast świata.

Zapraszam na spacer po Kopenhadze w chłodny grudniowy weekend 🙂

Copenhagen Railway Station
Główny dworzec kolejowy. Na jego terenie znajduje się informacja turystyczna.

Do centrum Kopenhagi przyjechałem chwilę po godzinie 16. Zaczął powoli zapadać zmrok. Swoje pierwsze kroki skierowałem do informacji turystycznej znajdującej się na dworcu kolejowym. Na wejściu powitała mnie olbrzymia choinka oraz wianuszek dzielnie fotografujących ją ludzi. Pobranie papierowej mapy to jeden z moich rytuałów podczas przyjazdu do nowego miejsca. Świadomość, że w razie utraty orientacji w terenie nie muszę chodzić z nosem w telefonie zawsze poprawia mi samopoczucie. Jest w tym też pewien element zabawy, a po powrocie mapa przechodzi w stan spoczynku w formie pamiątki.

Po szybkim dokonaniu rezerwacji i zalogowaniu się w hostelu ruszyłem na miasto. Było już ciemno i mając na względzie niemal całą dobę do dyspozycji dnia następnego, za cel obrałem znajdującą się 2 km dalej, jedną z wizytówek Kopenhagi – kanał Nyhavn. Po drodze minąłem po raz kolejny dworzec kolejowy, niesamowicie oblegane wejście do parku Tivoli i ratusz. Ulice przystrojone lampkami i różnorakimi świecidłami emanowały świątecznym klimatem. Trakt ku Nyhavn wiódł jedną z najdłuższych ulic handlowych w Europie, de facto deptakiem – Strøget. Uroku dodawały liczne  jarmarki bożonarodzeniowe cieszące się niemałą popularnością.

Tivoli Copenhagen
Wejście do Parku Tivoli.
Copenhagen City Hall
Kopenhaski ratusz miejski w nocnej odsłonie.
Stroget at christmas
Strøget – jedna z najdłuższych ulic handlowych w Europie.
Copenhagen Stroget
Fontanna ze zrywającymi się do lotu bocianami. Strøget.

Po przystanku na przedświątecznego Gløgga – tradycyjny skandynawski grzeniec z orzechami i rodzynkami, dotarłem nad osławiony kanał kolorowych domów. W kilku z nich swego czasu mieszkał Hans Christian Andersen. Tu przywitał mnie kolejny jarmark, już nie tak klimatyczny, ale z pewnością równie fotogeniczny. Jeszcze szybki transfer rowerowo-pieszym mostem na pobliską Wyspę Papierową do Papieroen – hali wypełnionej street foodowymi stoiskami. Postanowiłem, że wrócę tu dnia następnego. Na tym zakończyłem pierwszy kontakt z miastem. Nasycony nową przestrzenią, nieco zziębnięty, zarządziłem odwrót do hostelu.

Nyhavn by night
Kanał Nyhavn – jedna z wizytówek Kopenhagi.
Copenhagen by night
Droga powrotna do hostelu. W tle zamek Chrisitanborg.

Kopenhaga – atrakcje i właściwe zwiedzanie

Właściwe zwiedzanie w formie spacerowo-rowerowej zaplanowałem w drugim dniu pobytu. Autobus 866, którym wracałem do Ystad odjeżdżał o 18:30. Co można zobaczyć w Kopenhadze dysponując takim okresem czasu? Jak się okazuje całkiem sporo. Sam zdecydowałem się na wybranie typowo turystycznych atrakcji. Byłem w Kopenhadze pierwszy raz i chciałem zobaczyć na własne oczy tzw. symbole miasta. Połączyłem wszystko na mapie mało zgrabną linią i tak powstał spacerowy trip połączony na koniec z 1,5 godzinną przejażdżką rowerem miejskim. Założenia były następujące:

  1. Budzące się miasto nad kopenhaskimi jeziorami, zaczynając od mostu na Gyldenløvesgade
  2. Stacja Nørreport – ważny węzeł komunikacyjny
  3. Zamek Rosenborg i spacer okalającymi go ogrodami
  4. Twierdza Kastelett w drodze do pkt. nr 5
  5. Pomnik Małej Syrenki
  6. Zmiana warty o 12:00 pod zimową rezydencją duńskich monarchów – Amalienborg
  7. Smørrebrod – tradycyjna duńska kanapka z ciemnego chleba na Wyspie Papierowej
  8. Panorama miasta z wieży kościoła „Vor Frelsers  Kirche” czyli Najświętszego Zbawiciela
  9. Hipisowska dzielnica Christiania
  10. Kanał Nyhavn z kolorowymi domami w dziennej odsłonie
  11. Przejazd rowerem miejskim na plażę Amager

Jak zaplanowałem tak też uczyniłem. Nie udało mi się zrealizować jedynie wejścia na punkt widokowy Kościoła Najświętszego Zbawiciela. Na wieży może znajdować się w danym momencie 50 osób. Odstraszony sporą, wolno posuwającą się kolejką, odpuściłem stanie w mrozie i czmychnąłem do pobliskiej Christianii. Poniżej fotorelacja ze spaceru.

Copenhagen Lake
Kopenhaskie jeziora (Søerne). Popularne miejsce m.in. wśród amatorów biegania.
Copenhagen Lake
Peblinge Sø.
Norreport
Kopenhaga rowerami stoi. Niewielki parking przy stacji Nørreport.
Egmont clock
Ulice Kopenhagi nie raz zaskakują rozwiązaniami architektonicznymi.
Colorful houses
Kolorowe domy przy Landemærket.
Rosenborg Castle
XVII-wieczny Zamek Rosenborg.
Colorful houses
Znowu kolorowo, tym razem na Krusemyntegade.
Kastellet Barracks
Koszary Kastellet.
Little Mermaid
Pomnik Małej Syrenki, jeden z symboli Kopenhagi.
Little Mermaid
Mała Syrenka „od kuchni”.
Amalienborg
Pomnik Fryderyka V przy Amelienborg.
Frederiks Kirke
Kościół Marmurowy.
Amalienborg
Tłum oczekujący na godzinę 12:00 przed Amalienborg.
Amalienborg
Uroczysta zmiana warty przed zimowym pałacem królewskim.
Papiroen
Wyspa Papierowa.
View from Paper Island
Widok z Wyspy Papierowej na łączący ją z Nyhavn most.
Nyhavn
Nyhavn. Do lat 60-tych królowały tu domy uciech. Obecnie to jedna z największych atrakcji turystycznych Kopenhagi.
Copenhagen
Kopenhaga to nie tylko surowa klasyka i kolorowe domy.

 

Rower miejski

Przed przyjazdem do Kopenhagi stwierdziłem, że nie będę mógł uznać pobytu za zaliczony bez zobaczenia miasta z perspektywy roweru. Może wydawać się to niewyobrażalne, ale mieszkańcy Kopenhagi przejeżdżają dziennie średnio 1,4 mln kilometrów. To około 35 długości równika! Stosunek ilości rowerów do aut wynosi 675 tys. do 120 tys., a 62% mieszkańców wybiera rower jako środek transportu do pracy lub szkoły.

W mieście, obok wielu funkcjonujących wypożyczalni, nie mogło zabraknąć roweru miejskiego. W kilku miejscach w internecie wyczytałem, że jest on darmowy. W momencie na który przypadał mój pobyt w Kopenhadze tak już nie było. Aby skorzystać z uciech miejskiego roweru należy:

  • zarejestrować się na stronie bycyklen.dk
  • na profilu wprowadzić dane karty kredytowej
  • udać się do jednego z wielu miejsc poboru rowerów
  • wprowadzić swoją nazwę użytkownika i pin na tablecie znajdującym się między kierownicą

Stacje dokujące rozsiane są po całym mieście i działają 24/7. Rowery są elektryczne i wyposażone w dotykowy tablet z GPS-em. Można więc łatwo wprowadzić konkretną lokalizację i jechać „jak po sznurku”. Wskazywane są również najbliższe stacje dokujące na których można zdać rower. Pierwsze 3 minuty są bezpłatne, za każdą godzinę płacimy ok. 15 zł.

City bicycle
Kopenhaski rower miejski.

Rowerem dojechałem do oddalonej ok. 5,5 km od centrum plaży Amager. Niestety dość szybko zaskoczył mnie zmrok i śnieg z deszczem, który zaczął sypać tuż po przyjeździe na plażę. Niemniej jednak szczerze polecam wypożyczenie roweru i eksplorację miasta z tej perspektywy. Ścieżki rowerowe są niemal wszędzie w formie wydzielonego, lekko podwyższonego pasa ruchu.

Amager
Widok z plaży Amager. Kilka chwil później zaczął sypać śnieg z deszczem.
Amager
Plaża Amager.

Jeżeli spodobała Ci się (bądź nie) ta krótka relacja napisz proszę swoją opinię w komentarzu. Będę niezmiernie wdzięczny 🙂

 

11 uwag do wpisu “Kopenhaga w 24 godziny – atrakcje i zwiedzanie

  1. Kopenhaga piękna i czuję się zachęcona ale najbardziej podoba mi się, że pokazujesz konkretny plan wycieczki, jak to mniej więcej rozłożyć godzinowo i jaką dokładnie trasę można zrobić! Super! Takie relacje z podróży lubię najbardziej, bo później mogę sama z nich skorzystać:)

    Polubienie

  2. Yay! Fajnie się czyta opisy innych na temat miejsc w których się było. Ja mam bardzo ciepłe wspomnienia z Danią.
    W Kopenhadze czułam się bardzo dobrze. Twoja relacja przywołała wiele fajnych wspomnień. Zapraszam do siebie. Sama coś nie coś skrobnęłam o moich duńskich podbojach. Zapraszam do lektury 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s