9 powodów dla których warto spakować namiot i jechać do Norwegii

Na przestrzeni ostatnich lat, aż czterokrotnie odwiedzałem kraj uznany w rankingu World Happiness 2017 za „najszczęśliwszy na świecie”. Norwegia jest nie tylko jednym z moich ulubionych, ale i również najczęściej uczęszczanym krajem. Próżno tu jednak szukać rajskich plaż z palmami czy miejsc o nasłonecznieniu rzędu 300 dni w roku. Ba! Norweskie Bergen uznawane jest za najbardziej deszczowe miasto Europy! Co więc sprawia, że chce się tu wracać i wracać?

Poniżej przedstawiam 9 subiektywnych powodów dla których warto spakować namiot i zaplanować wyjazd do Norwegii już dziś!

 

1. W Norwegii jest… pięknie!

Może to najbardziej trywialny powód i argument, ale w Norwegii jest najzwyczajniej pięknie! Wcinające się w głąb lądu zatoki, czyli fiordy, tworzą niesamowite krajobrazy. Kiedy wydaje się, że już widziało się ten najbardziej zachwycający, jedzie się w inną część kraju i dotychczasowa hierarchia zostaje zburzona. Niezliczone szlaki prowadzą czy to przez lasy, skały, podmokłe łąki, szutrowe ścieżki, czy też rumowiska skalne. Jeżeli dodamy do tego często przecinające je potoki, a czasami nawet niewielkie jeziora oraz szumiące w bliższej lub dalszej oddali wodospady, otrzymujemy obraz wędrowniczej idylli.

Lysefjord
Turkusowy Lysefjord.

 

2. Obowiązuje prawo dostępu i niemal wszędzie można legalnie rozbić namiot

W Norwegii obowiązuje tzw. prawo dostępu. Pod warunkiem poszanowania natury pozwala ono na rozbijanie namiotu wszędzie, z wyłączeniem pól uprawnych i miejsc postoju przy trasach. Od ewentualnych zamieszkałych zabudowań należy zachować odległość 150 metrów. To wszystko!

Należy bezwarunkowo pamiętać o tym, aby miejsce biwaku posprzątać i pozostawić w nieskazitelnym stanie.

Vesterassaeta
Namiot można rozbić niemal wszędzie. Tu widok na dolinę Vesterasdalen – nasz ostatni przystanek przed Geiranger.

 

3. Szlaki są dobrze oznakowane i jest ich dużo

Szlaki administrowane przez DNT, czyli Norweską Organizację Turystyczną, są oznaczone czerwonymi literami „T” znajdującymi się na skałach, kopcach bądź drzewach. Całkowitą długość szlaków szacuje się na 20 000 km, jest więc w czym wybierać.
Na najpopularniejszych trasach oznaczenia występują w bardzo dużej częstotliwości. Niemniej jednak, należy pamiętać o posiadaniu mapy terenu po którym zamierzamy się poruszać. Na mniej popularnych szlakach mogą się zdarzyć odcinki, na których kolejne oznaczenie niekoniecznie będzie w zasięgu wzroku stojąc przy poprzednim. Odnajdywanie kolejnej „Tetki” to nierozłączny element zabawy przy norweskich wędrówkach. W większości przypadków jest to zabawa łatwa i przyjemna.

Slettsdalsreset
Czerwone „Tetki” to podstawowy punkt odniesienia na norweskich szlakach.

 

4. Bilety lotnicze są śmiesznie tanie

Planując wyjazd z odpowiednim wyprzedzeniem często, gęsto można kupić bilety w cenie już od 39 zł za przelot w jedną stronę. Nie jest to bynajmniej promocja zdarzająca się raz w roku. Ceny są naprawdę bardzo przystępne i jest to normalna sytuacja. Podczas każdego z moich wyjazdów korzystałem z taniego przewoźnika WizzAir, który na przestrzeni ostatnich lat jeszcze bardziej rozwinął siatkę połączeń z Polski do norweskich miast. Obecnie oferuje połączenia do Alesund, Bergen, Kristiansand, Molde, Oslo, Stavanger, Tromso i Trondheim.

Przykładowo odnośnie topowych atrakcji: Preikestolen i Kjeragbolten lecimy do Stavanger, Trolltunga do Bergen, a Geirangerfjord do Alesund.

Alesund
Malownicze Bergen. Z Polski można dolecieć m.in. linią WizzAir.

 

5. Hytty – czyli samoobsługowe schroniska

Na norweskich szlakach znajduje się ok. 500 chat/schronisk. Chaty przeważnie rozmieszczone są w odległości dnia marszu i mogą różnić się standardem oraz wyposażeniem. Wyróżniane są trzy rodzaje: z obsługą, samoobsługowe z żywnością i samoobsługowe bez żywności. Najpopularniejsze są te bez obsługi.
Hytty posiadają wszystko co potrzeba zmoczonemu, strudzonemu całodniowym wysiłkiem wędrowcy. Przeważnie każda wyposażona jest w piec, drewno, kuchenkę z gazem, akcesoria kuchenne, pokoje z łóżkami, wychodek i pobliskie źródło wody. Często zaaprowizowane są również w żywność. Płatności dokonuje się wypełniając papierowy formularz, który zostawia się w specjalnej skrzynce.
Jeżeli nie chcemy płacić za pobyt, zawsze można rozbić namiot w pobliskim sąsiedztwie, a w hyttcie ogrzać się i wysuszyć rzeczy .

Uwaga: nie wszystkie chaty są otwarte. Do niektórych należy pobrać klucz w jednym z biur DNT. Warto sprawdzić tą informację na stronie ut.no, żeby nie „pocałować” przysłowiowej klamki.

Kvanntjornsbu
Kvanntjornsbu – jedna z najfajniejszych hytt, które odwiedziliśmy.

 

6. Nie ma co się martwić o źródło wody

Wodospady, potoki, strumyki, prędzej czy później będą towarzyszyć podczas każdej wędrówki. Zaopatrzenie w wodę nie jest więc problemem. Podczas żadnego z wyjazdów nie miałem ani ćwierć sytuacji w której brakowało wody pitnej.

Ciekawostka: Norwegia ok. 96% energii pozyskuje dzięki hydroenergetyce.

Bridge on the trail, Norway
W Norwegii wody pod dostatkiem.

 

7. Zaplanowanie trasy nie jest skomplikowane

Wspomniana Norweska Organizacja Turystyczna (DNT) prowadzi świetną stronę UT.NO na której znajduje się wykaz wszystkich administrowanych szlaków, chat i wiele innych przydatnych informacji. Prawdziwa kopalnia wiedzy. Najbardziej przydatnym narzędziem jest mapa online dzięki której w łatwy sposób można zaplanować wędrówkę.
Podczas moich wyjazdów zawsze za mapę służyły mi zalaminowane wydruki ze wspomnianej strony.

Norwegian sign

 

8. Transport publiczny jest przyjazny i dobrze zorganizowany

Jak w wielu krajach transport publiczny jest dobrze zorganizowany i nie ma powodu, aby się nad nim szerzej rozwodzić. Za pomocą siatki autobusów bądź promów dotrzemy na początek większości szlaków. Chciałbym jednak przytoczyć sytuację, która świadczy o kulturze oraz wzorowym podejściu do klienta przez norweskich przewoźników.
Podczas jednego z wyjazdów Radek zostawił telefon w autobusie wiozącym nas na szlak. Po trzech dniach wędrówki, kiedy wróciliśmy do cywilizacji, zgłosiliśmy się na dworzec autobusowy w Stavanger do tzw. customer service. Po kilku chwilach okazało się, że kierowca feralnego autobusu przekazał telefon do biura rzeczy znalezionych w oddalonym o 15 km Sandnes. Radek dostał więc darmowy bilet na pociąg w obie strony i po godzince wrócił zadowolony ze zgubą. Jak to mówią w reklamie, wyższa kultura bankowości.
Przy planowaniu przejazdów z pomocą przychodzi świetny planer, który w swoich zasobach uwzględnia kursy zarówno autobusów jak i promów: kolumbus.no.

Bus schedule 995

 

9. Brak niebezpiecznej zwierzyny

Podczas biwakowania można spać spokojnie, oprócz terenów dalekiej północy nie występują tu duże zwierzęta drapieżne.

Sheep

 

Mam nadzieje, że powyższym wpisem zachęciłem Was lub pobudziłem apetyt na norweską wędrówkę. Swoje opinie, spostrzeżenia i entuzjazm oparłem na czterech wyjazdach w których odwiedziłem m.in. popularne Preikestolen, Kjeragbolten, Trolltungę i Geirangerfjord. Każdorazowo przejścia okolicznych tras były planowane „własnoręcznie”. Jeździliśmy w grupie od 3 do 5 osób, od 4 do 7 dni. Na koniec każdego z wyjazdów zgodnie stwierdzaliśmy, że wspólne przejścia szlaków, spanie w hyttach, namiotach i przygody towarzyszące były samą w sobie, dużo większą atrakcją,  aniżeli „katalogowy” cel.

P.S. Podczas planowania wyjazdu warto zaznajomić się z poradami DNT, które pozwolą na bezpieczną wędrówkę. Link tutaj.

WP_20150716_065-1
Język Trolla czyli Trolltunga. Jedna z najpopularniejszych atrakcji Norwegii.

 

7 uwag do wpisu “9 powodów dla których warto spakować namiot i jechać do Norwegii

  1. Norwegia to jest jedno z moich marzeń! Jest tam cudownie! Bergen też bym odwiedziła bo uwielbiam kryminały skandynawskie a właśnie to miasto z nimi mi się kojarzy.
    Poza tym super sprawa z tym rozbijaniem namiotu. Bodajże w Szwecji też tak można ( wiem od kuzyna bo tam był).
    Reszta mnie w 100% przekonuję. Musze poprzeć tylko na tanie bilety i znaleźć wolne i jadę 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. Norwegia kojarzyła mi sie z drogim wyjazdem, a tu widzę, że taka podróż wcale nie musi zwalac z nóg. Wystarczy jedynie dobrze zaplanować. marzy mi się zobaczyć to wszystko na żywo.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s